,,Zazwyczaj maluję zwisając głową w dół…”Wywiad na blogu ,,Artystyczne spojrzenia” w związku z wystawą konkursu ,,Świeża krew” 11.09.2017.

http://artystycznespojrzenie.blog.pl/2017/09/11/zazwyczaj-maluje-zwisajac-glowa-w-dol-wywiad-z-wroclawskim-artysta-pawlem-basnikiem/

Baśnik

Reklamy

Post mortem- obraz jako relikt osobowej świadomości, obrona pracy dyplomowej 21.06.-30.06.2017

Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (1)

wystawa dyplomowa: Galeria Miejska, Wrocław

Koncept wystawy oparty jest w głównej mierze na przekonaniu, że idee zawarte w wytworach kultury są w stanie trwać znacznie dłużej od egzystencji ich twórcy. Obraz wydaje się posiadać olbrzymi potencjał ”unieśmiertelniania”, przy czym to, na ile jest w stanie nas ocalić, podlega różnego rodzaju mechanizmom oraz weryfikacjom, począwszy od fizycznego przetrwania dzieła po jego społeczne i kulturowe oddziaływanie.

Na wystawie zaprezentowane zostały obrazy, które są wanitatywne nie tyle w przedstawionym motywie i warstwie ilustracyjnej, ile w samej farbie i sposobie malowania, który nie próbuje tuszować, lecz jeszcze bardziej podkreślać materialność i cielesność medium jakim jest malarstwo

Oprócz zdestruowanych obrazów olejnych, na wystawie znalazły się także instalacje. Jedna z nich stworzona została z wykorzystaniem projektora parowego LEIA Display System. Wykreowana dzięki temu urządzeniu wizualizacja związana jest ściśle z transhumanistyczną ideą osiągnięcia nieśmiertelności za pomocą technologii komputerowej.

Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (2)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (3)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (12)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (11)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (4)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (6)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (13)Baśnik-Post Mortem, galeria miejska (14)

Zapisz

Ktoś Inny 20.01.-04.02.2017

img_1717

Solo exhibition- Galeria Socato 20.01.-04.02. 2017

Karolina Jaklewicz

Etyka przemocy- o pracach Pawła Baśnika:

Zastanawiająca jest potrzeba zadawania obrazom bólu. Chęć cięcia, niszczenia, kaleczenia. Chęć zepsucia tego, co się wcześniej z malarską wnikliwością stworzyło. Czy chodzi o cios w kategorię piękna? O bunt wobec ideału? Brutalność unicestwia niebezpieczeństwo powierzchownej estetyzacji. Ale czy sama nie jest alternatywną wersją piękna? Czy niszczenie nie stało się tak samo estetyzujące? Przywykliśmy do obrazu zniszczenia. Media serwują nam dramaty w przyswajalnej wersji. Obrazy cierpienia stają się ikonami teraźniejszości. Oswoiliśmy cierpienie. Fotografie dzieci z Aleppo obok zdjęcia sportowca, nad gwiazdą popu, pod politykiem. Jakoś na równi. Niebezpieczna demokracja głównej strony portalu. „Obraz jako szok i obraz jako banał to dwie strony tej samej rzeczywistości” pisze Susan Sontag. Zniszczenie jako ból i zniszczenie jako piękno, to dwa obrazy dwubiegunowej współczesnej percepcji. Stajemy się równie nieczuli na piękno jak i na ból. Sontag uważa, że to fotografia oswoiła cierpienie: „Bycie widzem nieszczęść nawiedzających inne kraje jest jednym z najbardziej charakterystycznych przeżyć współczesności”. Paweł Baśnik zaczyna swoje obrazy w fotografii. To retro-zdjęcia są punktem wyjścia dla dalszych malarskich opowieści. Opowieści o przemijaniu, zanikaniu, umieraniu. Baśnik wpisuje się w dwa nurty młodej sztuki – pracę z fotografią i dekonstrukcję struktury malarskiej. Fotografia w swej gładkiej cielesności zabiera cierpieniu jego namacalny wymiar. Pojąć cierpienie z fotografii, to znać je z autopsji. Bo fotografia nadaje cierpieniu wymiar złudzenia optycznego. Malarstwo jest namacalne. Materialność zniszczenia powierzchni obrazu jest faktyczna, jest tu i teraz. Zniszczenie namalowanej fotografii to podwójna gra Baśnika. Jest zamachem na złudzenie, że „to” cierpienie nas nie dotyczy, że „to” cierpienie jest bezpiecznie zatrzymane w fotografii. Zniszczenie obrazu dotyczy nas bezpośrednio. Bo stając wobec obrazu, stajemy wobec siebie. Bo patrząc na zdartą twarz sportretowanej kobiety, odruchowo sprawdzamy czy nasza skóra jest na miejscu.

11112791413

15