Ktoś Inny 20.01.-04.02.2017

img_1717

Solo exhibition- Galeria Socato 20.01.-04.02. 2017

Karolina Jaklewicz

Etyka przemocy- o pracach Pawła Baśnika:

Zastanawiająca jest potrzeba zadawania obrazom bólu. Chęć cięcia, niszczenia, kaleczenia. Chęć zepsucia tego, co się wcześniej z malarską wnikliwością stworzyło. Czy chodzi o cios w kategorię piękna? O bunt wobec ideału? Brutalność unicestwia niebezpieczeństwo powierzchownej estetyzacji. Ale czy sama nie jest alternatywną wersją piękna? Czy niszczenie nie stało się tak samo estetyzujące? Przywykliśmy do obrazu zniszczenia. Media serwują nam dramaty w przyswajalnej wersji. Obrazy cierpienia stają się ikonami teraźniejszości. Oswoiliśmy cierpienie. Fotografie dzieci z Aleppo obok zdjęcia sportowca, nad gwiazdą popu, pod politykiem. Jakoś na równi. Niebezpieczna demokracja głównej strony portalu. „Obraz jako szok i obraz jako banał to dwie strony tej samej rzeczywistości” pisze Susan Sontag. Zniszczenie jako ból i zniszczenie jako piękno, to dwa obrazy dwubiegunowej współczesnej percepcji. Stajemy się równie nieczuli na piękno jak i na ból. Sontag uważa, że to fotografia oswoiła cierpienie: „Bycie widzem nieszczęść nawiedzających inne kraje jest jednym z najbardziej charakterystycznych przeżyć współczesności”. Paweł Baśnik zaczyna swoje obrazy w fotografii. To retro-zdjęcia są punktem wyjścia dla dalszych malarskich opowieści. Opowieści o przemijaniu, zanikaniu, umieraniu. Baśnik wpisuje się w dwa nurty młodej sztuki – pracę z fotografią i dekonstrukcję struktury malarskiej. Fotografia w swej gładkiej cielesności zabiera cierpieniu jego namacalny wymiar. Pojąć cierpienie z fotografii, to znać je z autopsji. Bo fotografia nadaje cierpieniu wymiar złudzenia optycznego. Malarstwo jest namacalne. Materialność zniszczenia powierzchni obrazu jest faktyczna, jest tu i teraz. Zniszczenie namalowanej fotografii to podwójna gra Baśnika. Jest zamachem na złudzenie, że „to” cierpienie nas nie dotyczy, że „to” cierpienie jest bezpiecznie zatrzymane w fotografii. Zniszczenie obrazu dotyczy nas bezpośrednio. Bo stając wobec obrazu, stajemy wobec siebie. Bo patrząc na zdartą twarz sportretowanej kobiety, odruchowo sprawdzamy czy nasza skóra jest na miejscu.11112791413

15

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s